Zasłona – „hidżab”

Rzućmy teraz trochę światła na chustę, która w opinii Zachodu jest symbolem opresji i poddaństwa kobiet. Czy prawdą jest, że nie istnieje w tradycji judeochrześcijańskiej zwyczaj „okrywania”?

Rabin Dr Menachem M. Brayer (Profesor Literatury Biblijnej na Uniwersytecie Yeshiva) w swojej książce „Kobieta żydowska w literaturze rabinicznej” stwierdza, iż zwyczajem kobiet udających się do miejsca publicznego było okrywanie nie tylko głowy, lecz czasami – całej twarzy za wyjątkiem jednego oka. [i] Dr Brayer przytacza niektóre wypowiedzi rabinów: „Nie przystoi córkom Izraela wychodzić bez okrytej głowy” oraz „Przeklęty niech będzie mężczyzna, który zezwala by włosy jego żony były oglądane…kobieta która odkrywa włosy, aby podkreślić swą urodę przynosi biedę”.

Prawo rabiniczne zabrania wygłaszania błogosławieństw lub recytowania modlitw w obecności kobiety z odkrytą głową, albowiem odsłonięte włosy kobiety utożsamiane są z nagością. [ii] Dr Brayer wzmiankuje również, iż „podczas okresu Tannaitic odkrycie głowy przez żydówkę uznawane było za ujmę na jej dobrym imieniu. Za taką obrazę kobieta mogła zostać skazana na karę w wysokości 400 szekli (ang. zuzim).” Dr Brayer wyjaśnia również, że zasłanianie nie było uznawane tylko i jedynie za oznakę skromności. Czasami, zasłona symbolizowała wyróżnienie oraz stan luksusu, a nie tylko i wyłącznie przyzwoitość. Uosabiała dostojeństwo oraz wyższość szlachetnie urodzonych kobiet, reprezentowała niedostępność kobiet zamężnych, stanowiących uświęconą własność mężów. [iii]

Zasłona oznaczała szacunek kobiety dla siebie samej oraz jej status społeczny. Kobiety z niższych sfer często nosiły zasłonę, aby wzbudzić wrażenie wyższej pozycji. Fakt, iż zasłona była wyróżnieniem kobiet o szlachetnym pochodzeniu, był przyczyną, dla której zabroniona była w starożytnym Izraelu dla prostytutek. Aczkolwiek, nosiły one często specjalne okrycie głowy, aby wyglądać przyzwoicie. [iv] Żydówki w Europie, okrywały się aż do XIX wieku, kiedy to miała miejsce większa asymilacja z otaczającym kręgiem kulturowym. Zewnętrzny nacisk jaki wywierał europejski styl życia zmusił wiele z kobiet do nich odkrycia głów. Dla niektórych z nich, bardziej wygodną stała się zamiana tradycyjnej zasłony na perukę, którą uznawano jako inną formę okrycia włosów. W czasach nam współczesnych, większość religijnych żydówek nie okrywa głów, za wyjątkiem kiedy znajdują się w synagodze. [v] Niektóre, jak sekta chasydów, wciąż używają peruk. [vi]

A co z tradycja chrześcijańską? Wszyscy wiedzą, iż katolickie zakonnice okrywają głowy od setek lat. jednak to nie wszystko. Św. Paweł w Nowym Testamencie czyni kilka interesujących wypowiedzi na temat okrycia kobiet.

„Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg. każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.” (I list do Koryntian, 11:3-10)

Argumentem przemawiającym wg. Św. Piotra za okrywaniem kobiet, był fakt, iż zasłona była oznaką władzy mężczyzny – który jest obrazem i chwałą Boga – nad kobietą, stworzoną z mężczyzny. Św. Tertulian w swoim słynnym traktacie ‚O okrywaniu dziewic’ pisał: „młode kobiety, noście zasłony wychodząc na ulice, noście je również w kościołach, będąc pomiędzy obcymi, a także pomiędzy waszymi braćmi…”

Między przepisami prawa kanonicznego kościoła katolickiego znajdziemy dzisiaj przepis, który wymaga od kobiet okrywania głów podczas pobytu w kościele. [vii] Niektóre odłamy chrześcijaństwa, takie jak np. amisze czy mennonici (ang. the Mennonites) wciąż przestrzegają reguły okrywania głów przez kobiety. Oto przyczyna, przedstawiania przez ich przywódców religijnych: „okrycie głowy jest symbolem poddaństwa kobiety mężczyźnie oraz Bogu”, co zgodne jest z rozumowaniem Św. Pawła przedstawionym w Nowym Testamencie. [viii]

Z przytoczonych powyżej dowodów wyraźnie wynika, iż Islam wcale nie wynalazł chusty.

Jednakże, Islam w rzeczy samej ją zalecił. Koran nakazuje wszystkim wierzącym kobietom – przyzwoite oraz skromne zachowanie, a następnie zaleca muzułmankom aby okrywały chustami również szyje i piersi:

„Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość…Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi…” (Koran, 24:30,31)

Koran wyraźnie stwierdza, iż okrywanie jest konieczne dla zachowania przyzwoitości. Jeśli nasuwa się Wam teraz pytanie, dlaczego przyzwoitość jest istotna – Koran wyjaśnia:

„O proroku! Powiedz swoim żonom i swoim córkom, i kobietom wierzących, aby się szczelnie zakrywały swoimi okryciami. To jest najodpowiedniejszy sposób, aby były poznawane, a nie były obrażane. A Bóg jest Przebaczający, Litościwy!” (Koran, 33:59)

I o to właśnie chodzi, przyzwoitość zalecana jest w celu ochrony kobiet przez molestowaniem lub prościej, przyzwoitość jest ochroną. Ochrona jest w Islamie jedynym powodem okrywania. Islamska chusta, w odróżnieniu od tradycji chrześcijańskiej, nie jest oznaką władzy męża, ani oznaką poddaństwa kobiety; w odróżnieniu od żydowskiej tradycji, nie jest oznaką luksusu czy wyróżnieniem szlachetnie urodzonych kobiet. Jest jedynie oznaką przyzwoitości, mającą za zadanie ochronę wszystkich kobiet. Filozofia Islamu zakłada bowiem, iż lepiej jest zapobiegać niż żałować. Koran, tak bardzo troszczy się o dobro kobiet, ich reputację, iż wyznacza surową karę dla mężczyzn, którzy ośmielą się fałszywie oskarżyć jakąkolwiek kobietę o niemoralny występek:

 „A tym, którzy oskarżają kobiety godne, a nie mogą przyprowadzić czterech świadków, wymierzcie osiemdziesiąt batów i nie przyjmujcie od nich nigdy świadectwa. To są ludzie szerzący zgorszenie.” (Koran, 24:4)

Porównajmy to surowe koraniczne podejście z wyjątkowo niewielką karą za gwałt przedstawioną w Biblii:

„Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę – dziewicę niezaślubioną – pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie. ” (Ks. Powtórzonego Prawa 22:28-30)

Czy nie nasuwa się Wam pytanie, kto tak naprawdę zostaje ukarany? Mężczyzna, który płaci karę za gwałt czy kobieta, która zmuszona jest do małżeństwa z gwałcicielem i spędzenia z im reszty życia – aż do jego śmierci? Czy nie powinniśmy zapytać, która z Ksiąg troszczy się bardziej o dobro kobiet? Koran czy Biblia?

Niektórzy ludzie, głównie mieszkańcy Zachodu, uważają, iż teza „ochrony poprzez przyzwoitość” jest śmieszna, propagują natomiast podejmowanie takich kroków jak szerzenie edukacji, zasad kulturalnego zachowania, oraz samo opanowania. Przyznamy im rację, jednakże według nas to nie wystarczy. Jeżeli „kultura” stanowi wystarczającą ochronę, dlaczego kobiety w Ameryce Północnej boją się samotnie wieczorem wyjść na ulicę czy przejść przez pusty parking samochodowy? Jeżeli wykształcenie jest rozwiązaniem, wówczas dlaczego tak szanowany uniwersytet jak Queen’s zapewnia studentkom ochronę podczas drogi powrotnej do akademika? Jeżeli samo opanowanie jest odpowiedzią, skąd biorą się przypadki molestowania w miejscu pracy, tak często przedstawiane przez media? Wśród oskarżonych o napastowanie kobiet, w ostatnich kilku latach znaleźli się m.in.: oficerowie marynarki wojennej, menadżerowie, profesorowie uniwersytetów, senatorzy, sędziowie Sądu Najwyższego i Prezydent Stanów Zjednoczonych! Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, kiedy przedstawiono mi następujące dane (umieszczone w broszurze wydawanej przez Dziekana Biura d/s Kobiet (Dean of Women’s office) na Uniwersytecie Queens.

W Kanadzie, kobieta jest napastowana seksualnie co 6 minut.

Jedna na trzy kobiety w Kanadzie, będzie napastowana seksualnie podczas swego życia.

Jedna na cztery kobiety narażona jest na gwałt lub jego usiłowanie podczas swojego życia.

Jedna na osiem kobiet, będzie molestowana podczas nauki w szkole średniej/ uniwersytecie, oraz badania przeprowadzone wśród kanadyjskich studentów, wykazały, iż 60% byłoby sprawcami przemocy na polu seksualnym, gdyby mieli pewność iż nie zostaną zidentyfikowani.

Istnieje coś fundamentalnie złego w społeczeństwie w którym żyjemy. Niezbędna jest radykalna zmiana zarówno stylu życia jaki i kultury.

Niezbędne jest szerzenie zasad moralnych opartych na przyzwoitości, zarówno w zachowaniu, jak i mowie, manierach, wśród kobiet i mężczyzn. W przeciwnym wypadku, ponure statystyki będą rosnąć dzień po dniu, a kobiety samotnie będą płacić cenę.

Tak naprawdę jednak, cierpieć będziemy wszyscy, jednak jak K. Gibran powiedział, „…zadane ciosy, są czymś innym dla tego który je przyjmuje, czymś innym dla tego który je liczy” [ix] 

Dlatego też, kraj taki jak Francja, która wyrzuca młody kobiety ze szkół za przyzwoitość w ubiorze, w rzeczy samej czyni sobie największy gwałt.

Jedną z największych ironii współczesnego świata, jest to, iż okrycie głowy postrzegane jest za oznakę świętości – kiedy praktykowane jest przez zakonnice w celu ukazania wyższości mężczyzn, a staje się za symbolem „opresji” – kiedy noszone jest przez muzułmanki w celu ich ochrony.

————————————–

[i] Menachem M. Brayer, The Jewish Woman in Rabbinic Literature: A Psychosocial Perspective (Hoboken, N.J: Ktav Publishing House, 1986) p. 239.

[ii] Ibid., pp. 316-317. Also see Swidler, op. cit., pp. 121-123.

[iii] Ibid., p. 139.

[iv] Susan W. Schneider, Jewish and Female (New York: Simon & Schuster, 1984) p. 237.

[v] Ibid., pp. 238-239.

[vi] Alexandra Wright, „Judaism”, in Holm and Bowker, ed., op. cit., pp. 128-129

[vii] Clara M. Henning, „Cannon Law and the Battle of the Sexes” in Rosemary R. Ruether, ed., Religion and Sexism: Images of Woman in the Jewish and Christian Traditions (New York: Simon and Schuster, 1974) p. 272.

[viii] Donald B. Kraybill, The riddle of the Amish Culture (Baltimore: Johns Hopkins University Press, 1989) p. 56.

[ix] Khalil Gibran, Thoughts and Meditations (New York: Bantam Books, 1960) p. 28.

 

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.