Nowy Testament

Powyższa uwaga nie jest, oczywiście, niczym nowym. Nowy Testament zawiera wystarczająco dużo nieścisłości, aby zaiskrzyć oszałamiającą różnorodność interpretacji, wierzeń i religii, wszystkich rzekomo opartych na Biblii. Jeden z pisarzy zawarł ten fakt w zabawnej obserwacji:

Potrafisz i nie potrafisz, Masz powinność i nie masz powinności, Będziesz i nie będziesz, I zostaniesz przeklęty jeśli to zrobisz, I zostaniesz przeklęty jeśli tego nie zrobisz.226

Skąd takie różnice w poglądach? Zacznijmy od tego, że “oczywistym jest, że wszystkie bez wyjątku tłumaczenia zostały stworzone według panującej ówcześnie gry interesów oraz żadne z tłumaczeń nie reprezentuje ideału naukowego, bezstronnego projektu”.227 Co ważniejsze, różne teologiczne obozy nie zgadzają się co do tego, które z ksiąg powinny być zawarte w Biblii. Apokryfa jednej z grup jest Pismem Świętym drugiej. Dodatkowo, nawet pośród tych z ksiąg, które zostały kanonizowane, jednolitość nie jest cechą ich wszystkich tekstów źródłowych. Ten brak spójności jest tak wszechobecny, że w Słowniku Interpretatora Biblii (The Interpreter’s Dictionary of the Bible)znajdziemy następujący komentarz: “Można z całą pewnością powiedzieć, że w Nowym Testamencie nie istnieje nawet jedno zdanie, w którym tradycja przekazana przez manuskrypty byłaby jednolita.”228

Nawet jedno zdanie? Nie możemy ufać nawet jednemu zdaniu w Biblii? Trudno w to uwierzyć.

Ale może to prawda.

Faktem jest, że istnieje ponad 5700 greckich manuskryptów całości lub części Nowego Testamentu. 229 Co więcej, “nie istnieją nawet dwa manuskrypty zawierające dokładnie ten sam tekst. . . . A niektóre z różnic pomiędzy nimi są bardzo znaczące.”230 Weź pod uwagę dziesięć tysięcy manuskryptów łacińskiej Wulgaty, dodaj do równania wiele innych starożytnych wersji (np. syryjskie, koptyckie, armeńskie, gruzińskie, etiopskie, gotyckie, słowiańskie) … i co mamy przed sobą?

Masę manuskryptów.

Masę manuskryptów, które miejscami nie odnoszą się do siebie nawzajem a nierzadko sobie nawzajem zaprzeczają. Teolodzy szacują liczbę różnych wariantów manuskryptów na setki tysięcy, niektórzy nawet na 400 000.231 Bart D. Ehrman opisał ten fakt sławnym, dzisiaj, stwierdzeniem: “Prawdopodobnie najłatwiej zrozumieć ten problem używając porównania: istnieje więcej różnic w naszych manuskryptach niż słów w Nowym Testamencie.” 232

Jak do tego doszło?

Marne prowadzenie rejestru. Nieuczciwość. Niekompetencja. Doktrynalne uprzedzenie. Do wyboru, do koloru.

Żaden z oryginalnych manuskryptów z czasów wczesnego okresu chrześcijańskiego nie przetrwał do dnia dzisiejszego.233,234,235 W efekcie, “nigdy nie będziemy w stanie posiadać pewnej wiedzy o dokładnej zawartości jakiegokolwiek biblijnego tekstu.236

Najstarsze kompletne manuskrypty (Manuskrypt Watykański Nr. 1209 oraz Sinaitic Syriac Codex) pochodzą z czwartego wieku, trzysta lat po czasach Jezusa. A co z oryginałami? Zagubione. A kopiami oryginałów? Również zagubione. Nasze najstarsze manuskrypty są, innymi słowy, kopiami kopii kopii kopii niewiadomo-ilu-kopii oryginałów.

Nic dziwnego, że różnią się one między sobą.

Przebywając w dobrych rękach, błędy popełnione przy kopiowaniu nie byłyby czymś niezwykłym. Problem jednak w tym, że manuskrypty Nowego Testamentu nie znajdowały się w dobrych rękach.Od początków chrześcijaństwa przepisujący manuskrypty byli niewykształceni, nierzetelni, niekompetentni, a w niektórych przypadkach byli nawet analfabetami.237 Mający wady wzroku mogli popełnić błędy przy przepisywaniu podobnie wyglądających liter lub wyrazów, słabo słyszący mogli się łatwo pomylić słabo słysząc czytane na głos manuskrypty. Bardzo często skrybowie byli przepracowani, a co za tym idzie skłonni do popełniania błędów towarzyszących fatydze. Metzger i Ehrman skomentowali to następującymi słowami: “Skoro większość z nich [przepisujących manuskrypty], jeśli nie wszyscy, byli amatorami tego fachu, nic dziwnego, że względnie duża liczba pomyłek w tekście pojawiła się w czasie ich pracy.”238 Co gorsza, niektórzy z nich pozwolili, aby doktrynalne uprzedzenie wpłynęło na rzetelność ich tłumaczenia.239 Ehrman ujął to dosadnymi słowami: “Skrybowie przepisujący Biblię zmieniali jej tekst.”240 A dokładniej: “Liczba rozmyślnych zmian dokonanych w celu poparcia doktryny jest trudna do ustalenia.”241 A nawet jeszcze dokładniej: “Mówiąc technicznym językiem krytyki tekstu—którego używam z powodu jego znaczących ironii—skrybowie ‘sfałszowali’ teksty manuskryptów mając na względzie teologiczne powody.”242

Popełnione przez nich błędy istnieją w formie usunięcia, dodania, modyfikacji, najczęściej słów lub linijek, ale nierzadko również całych wersów.243,244 Faktem jest, że “liczne zmiany i naleciałości zostały wprowadzone do biblijnego tekstu” 245, co w efekcie spowodowało, że “wszystkie znane manuskrypty Nowego Testamentu są w większym lub mniejszym stopniu pomieszanymi tekstami, a nawet kilka z najstarszych manuskryptów zawiera skandaliczne błędy.”246 Wymiar tych błędów jest tak ogromny, że dwustu teologów Seminarium Jezusa doszło do wniosku, że “osiemdziesiąt dwa procent słów przypisanych Jezusowi w ewangeliach nie było przez niego wypowiedzianych.”247 Popatrzmy na kilka przykładów. Biblijny teolog, J. Enoch Powell, wypowiedział się w następujący sposób na temat Ew. wg św. Mateusza:

Fragmenty o Janie Chrzcicielu zostały dodane do biblijnego tekstu, prawie za każdym razem, kosztem ogromnego naruszenia przekazywanej treści. Wszystkie te zmiany mają na celu ukazanie Jana Chrzciciela uznającego Jezusa jako wypełnienie jego własnej misji.248

Co gorsza, “Jest bardzo możliwe, że wszystkie dłuższe przemowy wypowiedziane rzekomo przez Jezusa są sztucznie wprowadzone do tekstu.”249 Dotyczyłoby to, oczywiście, ‘kazania na górze’, ‘ostatniego rozkazu’ oraz każdej przypowieści opowiedzianej przez Jezusa w Ew. wg św. Mateusza.

W książce Misquoting Jesus (Błędnie cytując Jezusa), Ehrman przedstawia przekonywujący dowód na to, że ani historii o kobiecie, którą pochwycono na cudzołóstwie (Ew. wg św. Jana 8:1-12) ani dwunastu ostatnich wersów Ew. wg św. Marka nie było w oryginalnych manuskryptach; zostały one później dodane do tekstu.250 Co więcej, te przykłady “reprezentują tylko dwa z tysięcy miejsc, w których manuskrypty Nowego Testamentu został zmienione przez przepisujących je skrybów.”251 Tak naprawdę całe księgi Biblii zostały sfałszowane.252 Nie znaczy to, że ich zawartość jest w całości błędna, ale z pewnością nie jest ona poprawna. Które księgi zostały więc sfałszowane? List do Efezjan, List do Kolosan, 2 List do Tesaloniczan, 1 i 2 List do Tymoteusza, List do Tytusa, 1 i 2 List św. Piotra oraz List św. Judy—solidna dziewiątka z dwudziestu siedmiu ksiąg Nowego Testamentu—w mniejszym lub większym stopniu są posądzone o fałsz.253

Sfałszowane księgi? W Biblii?

Dlaczego nie jesteśmy aż tak zdziwieni? Przecież nawet autorzy ewangelii nie są znani. Są oni “anonimowi”.254 Teolodzy rzadko, jeśli w ogóle, przypisują autorstwo ewangelii Mateuszowi, Markowi, Łukaszowi lub Janowi. Jak podaje Ehrman: “Większość teologów przestała używać tych identyfikacji, przyznając, że księgi te zostały napisane przez nieznanych, ale względnie dobrze wykształconych, mówiących (i piszących) po grecku chrześcijan podczas drugiej połowy pierwszego wieku.”255 Graham Stanton potwierdza następującymi słowami: “Ewangelie, w odróżnieniu od greko-rzymskich pism, są anonimowe. Znajome nam tytuły nadające im autorstwo (“Ewangelia według . . .”) nie były częścią oryginalnych manuskryptów, gdyż zostały one dodane na początku drugiego wieku.”256 Dodane przez kogo? “Przez nieznane osoby we wczesnym Kościele. W większości przypadków imiona autorów zostały domniemane lub są rezultatem pobożnych życzeń.”257

Co więc, jeśli w ogóle, mieli wspólnego z autorstwem ewangelii apostołowie? Z tego co wiemy, niewiele lub nic. Według Ehrmana: “Mojżesz nie napisał Pięcioksięgu (Pentateuchu, pięciu pierwszych ksiąg Starego Testamentu) a Mateusz, Marek, Łukasz i Jan nie napisali ewangelii.”258 Co więcej, “Spośród dwudziestu siedmiu ksiąg Nowego Testamentu, w przypadku jedynie ośmiu potwierdzono, że autorem był człowiek, który widnieje w ich tytule: siedem niekwestionowanych listów Pawła (List do Rzymian, 1 i 2 List do Koryntian, List do Galatian, List do Filipian, 1 List do Tesaloniczan oraz List do Filemona) a także Apokalipsa św. Jana (chociaż nikt nie wie kim był ów Jan).”259 Dlaczego nie wiemy kim był Jan, który napisał ‘Ew. wg św. Jana’? Wróćmy do tego pytania za chwilę. Na razie wystarczy abyśmy zrozumieli, że nie ma powodu wierzyć w przypisywane apostołom autorstwo ewangelii. Zacznijmy od tego, że Marek był sekretarzem Piotra a Łukasz towarzyszem Pawła. Wersy z Ew. wg św. Łukasza 6:14–16 oraz Mateusza 10:2–4 przedstawiają dwunastu apostołów i chociaż różnią się one co do dwóch imion, ani Marka ani Łukasza nie ma wymienionych pośród nich. Tak więc tylko Mateusz i Jan byli prawdziwymi apostołami. Tak czy inaczej, współcześni teolodzy i tak wykluczają, że byli oni autorami ewangelii.

Dlaczego?

Dobre pytanie. Jan był przecież sławnym i dobrze znanym wszystkim apostołem, dlaczego mielibyśmy wykluczyć jego autorstwo w przypadku Ew. wg św. “Jana”? Eee . . . może dlatego, że wtedy nie żył?

Wiele źródeł przyznaje, że nie istnieje żaden dowód, oprócz kwestionowanych świadectw autorów żyjących w drugim wieku, potwierdzający, że apostoł Jan był autorem Ew. wg św. “Jana.”260,261 Możliwe, że najbardziej przekonującym argumentem jest to, że apostoł Jan umarł w (lub około) 98r. n.e.262, podczas gdy Ew. wg św. Jana została napisana dwanaście lat później, około 110r.n.e.263 Kolejnym argumentem jest to, że w Dziejach Apostolskich 4:13 czytamy, że Jan i Piotr byli (i nie bawmy się w tym miejscu z tłumaczeniem, przeczytajmy ten wyraz po grecku) “niepiśmienni”. Innymi słowy byli analfabetami. Tak więc kimkolwiek byli Łukasz (towarzysz Pawła), Marek (sekretarz Piotra) i Jan (nieznany, ale z pewnością nie niepiśmienny i dawno umarły apostoł Jan), możemy być pewni, że żadna z ewangelii nie jest autorstwa apostołów Jezusa. Stanton zadaje w swojej książce dające do myślenia pytanie: “Czy ewentualna decyzja o zaakceptowaniu autorstwa Mateusza, Marka, Łukasza i Jana jest poprawna? Jest dziś powszechnie przyjętym faktem, że ani Ew. wg św. Mateusza ani Ew. wg św. Jana nie zostały napisane przez apostołów. A Marek i Łukasz możliwe, że nie byli towarzyszami apostołów.”264

Professor Ehrman jest bardziej dosadny w swoim twierdzeniu: Teolodzy zajmujący się krytyką Biblii są dziś względnie jednomyślni, że Mateusz nie był autorem pierwszej, Jan nie był autorem czwartej ewangelii, Piotr nie napisał 2 Listu św. Piotra i całkiem możliwe, że nie był również autorem 1 Listu św. Piotra. Żadna inna księga Nowego Testamentu nie przypisuje swojego autorstwa apostołom Jezusa. Istnieją oczywiście księgi napisane przez apostoła Pawła. Trzynaście zawiera jego imię w tytule, z czego co najmniej siedem przyjętych jest jako autentyczne przez prawie całe grono teologów.265

Dlaczego więc w naszych Bibliach czytamy Ew. wg św. Mateusza, Marka, Łukasza i Jana? Niektórzy uczeni, jednym z nich jest Ehrman, sugerują, użycie marki— współcześnie często stosowany termin reklamowy polegający na ubieganiu się o użycie imion powszechnie znanych osób w celu zwiększenia sprzedaży produktu.266 Chrześcijanie żyjący w drugim wieku, będący zwolennikami tych czterech ewangelii, mieli wybór—albo przyznać anonimowe autorstwo ewangelii albo udać, że imiona w tytułach są prawdziwe. To mydlenie oczu okazało się nie do odparcia i zdecydowali, aby przypisać ewangelie autorytetom apostołów, nadając im “markę” nieprawnie sugerującą ich zwierzchność.

Podsumujmy więc—nie mamy żadnego dowodu na to, że jakakolwiek biblijna księga, włączając ewangelie, była napisana przez apostołów Jezusa. Co więcej, większość uczonych przyznaje autorstwo Pawła jedynie połowie przypisywanych.mu pism. Bez względu na to kto był autorem, fałszerstwa i nieścisłości przyniosły w rezultacie więcej wariantów manuskryptów niż istnieje słów w Nowym Testamencie. Jak by tego nie było mało, nawet uczeni zajmujący się krytyką tekstu nie są jednomyślni.267 Dlaczego? Bo “przemyślenia zależą, jak to wykażemy, od prawdopodobieństw i czasem krytyk tekstu musi zważyć jeden zbiór prawdopodobieństw przeciw innemu.”268 Co więcej, jeśli chodzi o bardziej zawiłe problemy w tekście, “prawdopodobieństwa równają się często sobie i krytyk musi czasem zadowolić się wyborem najmniej niezadowalającej wersji a nawet przyznaniem, że nie ma podstaw aby dokonać oczywistego wyboru.”269

Rozwijając tą myśl, “zdarza się, że żaden z wariantów tekstu nie okaże się oryginałem i krytyk będzie zmuszony albo wybrać najmniej niezadowalający tekst albo wdać się w hipotetyczne przypuszczenia.”270 Hmm. Hipotetyczne przypuszczenia—czy nie znaczy to, w języku ludzi wyższych sfer, “uczone zgadywanki”?

Nie powinniśmy być więc może zdziwieni, że, tak jak Jeremiasz przelewał łzy nad “fałszywymi piórami” kopiujących Stary Testament, tak Ojciec Kościoła trzeciego wieku, Orygenes, ubolewał nad “fałszywymi piórami” przepisującymi Nowy Testament: Różnice pomiędzy manuskryptami stały się ogromne w wyniku zaniedbania niektórych kopiatorów Biblii lub poprzez przewrotne zuchwalstwo innych; albo zaniedbali sprawdzić przepisany tekst albo w czasie sprawdzania usuwali lub dodawali tekst w zależności od ich upodobań.271

Była to opinia żyjącego w trzecim wieku Ojca Kościoła, komentującego na temat jedynie pierwszych kilkuset lat. Można się zastanawiać jakie inne fałszerstwa pojawiły się w czasie kolejnych siedemnastu lub osiemnastu wieków. Cokolwiek jednak się stało w czasie wieków, które nadeszły po śmierci Orygenesa, wiemy od niego, że do trzeciego wieku skrybowie, którym powierzono przepisanie manuskryptów Nowego Testamentu, zmieniali je.

Oczywiście, wiele błędów przy kopiowaniu zostało popełnionych nierozmyślnie i/lub nie miały one poważnych konsekwencji. Ehrman mówi nam jednak, że pozostałe były nie tylko rozmyślne, nie tylko znaczące, ale motywowane obowiązującą kościelną doktryną.272 A nad takiego rodzaju wandalizmem Pisma nie możemy przejść obojętnie— dodania, ominięcia, alteracje, bez względu na to czy popełnione umyślnie czy nie, zmieniły zamierzone przesłanie manuskryptów Nowego Testamentu. Te zmiany miały kolosalny wpływ na formowanie się chrześcijaństwa.

Wstawienie tzw. Comma Johanneum (1 List św. Jana 5:7–8, jak omawialiśmy to wcześniej w Rozdziale 8) dało fałszywą podstawę dla doktryny o Trójcy Świętej (Biblia Tysiąclecia posiada w tym miejscu następujący komentarz: “Wiersz 7 jest uzupełniony w Wulgacie: „W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a Ci Trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi”. Słów tych (tzw. Comma Johanneum) brak w najstarszych greckich rękopisach i w najstarszych przekładach. Nie spotykamy ich również w ważniejszych kodeksach Wulgaty. Prawdopodobnie stanowiły one marginesową głosę, później w niektórych kodeksach włączoną do tekstu”; przyp. tłum.). Dodanie ostatnich dwunastu wersów w Ew. wg św. Marka zwiodło niektóre appalachijskie sekty w kierunku hodowania węży a także wiele ewangelickich grup w niezrozumiałe praktyki mówienia “nowymi językami”. Zmieniony fokus religii, koncentrujący się na Jezusie, skierował teologię w stronę deifikacji Jezusa oraz doktryny o odkupieniu grzechów. W trakcie tego procesu skrybowie nie przekazywali posłannictwa Jezusa, zamiast tego zmieniali je.

Jedno z miejsc, w których fałszerstwo zostało zidentyfikowane i poprawione jest wers w Dziejach Apostolskich 8:37. Tego wersu nie ma w większości najstarszych manuskryptów i wydaje się on być dodany przez kopiatora Biblii. Z tego powodu został on usunięty z wielu współczesnych tłumaczeń, włączając New International Version oraz New Revised Standard Version. Jeśli bardzo będziemy chcieli go znaleźć, odszukamy go w NIV i NRSV, a także w innych szanujących się tłumaczeniach, które pozostawiają w tekście numer wersu (37), ale brak pod tym numerem tekstu (podobnie czynią tłumacze Biblii Tysiąclecia, dodają jednak następujący komentarz: “Starożytne tłum. z Wulgatą na czele i niektóre greckie rękopisy mają wiersz 37: „Odpowiedział Filip: Można, jeżeli wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym”.”; przyp. tłum.)

Weźmy inny przykład. Bruce M. Metzger mówi nam, że wers w Dziejach Apostolskich 15:34 był bez wątpienia dodany przez jednego z kopiatorów.273 Nie jest on osamotniony w tej opinii. Znów, zarówno New International Version oraz New Revised Standard Version pozostawiają w tekście numer wersu, ale brak po tym numerem tekstu. Nowe Wydanie Króla Jakuba zachowuje jednak ten wers, podobnie czynią łacińskie tłumaczenia Biblii (w Biblii Tysiąclecia, poza pozbawionym tekstu numerem, znajdziemy następujący komentarz:” Kilka rkp [rękopisów] i Wlg dodaje: „Ale Sylas postanowił tam pozostać; Juda zatem sam wrócił do Jerozolimy”; przyp. tłum.).

Wiele innych wersów Nowego Testamentu zostało w podobny sposób usuniętych z tłumaczeń Biblii cieszących się największą renomą, takich jak NIV i NRSV, ale zachowano je w Nowym Wydaniu Króla Jakuba. Zaniedbania zasługujące najbardziej na uwagę to: Ew. wg św. Mateusza 17:21, 18:11; Marka 7:16, 9:44, 9:46, 11:26; Łukasza Luke 9:56, 17:36, 23:17; Jana 5:4; List do Rzymian 16:24; 1 List św. Jana 5:7. Podczas gdy nieprawne dodania słów lub wersów są rozpoznane i usunięte przez niektóre Biblie, inne kompletnie je ignorują. Co więcej, nie tylko je ignorują, ale w pełni saknkcjonują.

Chcąc udokumentować niektóre z tych błędów, logicznym byłoby zacząć od najbardziej szanowanych ksiąg Nowego Testamentu, czyli ewangelii. Odkryliśmy już do tej pory fakt, że apostołowie Jezusa nie wydają się być autorami ewangelii. A nawet, gdyby rzeczywiście nimi byli, Jezus uważał, że apostołowie nie byli w stanie zrozumieć wszystkiego, co chciał im przekazać (Ew. wg św. Jana 16:12— “ Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie.”). Uważał również ich za ludzi małej wiary (Ew. wg św. Mateusza 8:26, 14:31, 16:8 oraz Łukasza 8:25), niepojętnych (Ew. wg św. Mateusza 15:16) i ubolewał nad tym, że musi znosić to “plemię niewierne i przewrotne. . .” (Ew. wg św. Łukasza 9:41).

Tak więc, nie powinniśmy być może szczególne zdziwieni, że apostołowie nie byli autorami ewangelii. Może nie byli najlepszymi do tego kandydatami. Przecież ci, którzy powinni byli znać Jezusa najlepiej—jego własni krewni—uważali, że “odszedł od zmysłów” (Ew. wg św. Marka 3:21 i Jana 8:48) a ci, do których został posłany odrzucili go (Ew. wg św. Jana 1:11). Sprawą wielkiej wagi nie jest więc kto jest autorami ewangelii, ale czy można polegać na ich przekazie. Odpowiedź to, jak najwyraźniej, “Nie.” Członkowie Seminarium Jezusa, po analizie słów przypisywanych Jezusowi w Ew. wg św. Jana, “nie byli w stanie znaleźć ani jednego powiedzenia, które z pewnością można by odnieść do historycznej osoby Jezusa. . . Słowa przypisywane Jezusowi w Czwartej Ewangelii są w ogromnej części autorstwa ewangelisty.”274 Dlaczego miałby popełnić podobne fałszerstwo? Ponieważ wyznawcy “Jezusa” byli skłonni przyjąć i dostosować jego słowa do swoich własnych potrzeb. Doprowadziło to do powstania sfabrykowanych opowiadań opartych na ich własnych doświadczeniach, do których dołączali postać Jezusa jako autorytet nadając wagę opowieści.”275 Seminarium Jezusa udokumentowało setki przykładów w ewangeliach, włączając przypadki, w których “wyznawcy Jezusa dowolnie zapożyczyli z powszechnie znanych mądrości, pieczętując je swoimi własnymi powiedzeniami i przypowieściami, które przypisywali później Jezusowi.” 276

Tyle, jeśli chodzi o “Jana”. Spójrzmy teraz na niektóre z innych problemów, zaczynając od pierwszej ewangelii. Ew. wg św. Mateusza 2:15 głosi, że Jezus był wzięty do Egiptu, aby “miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez proroka: Z Egiptu wezwałem syna mego”. Cóż, interesująca hipoteza. Które jednak proroctwo miałoby rzekomo zostać wypełnione przez pobyt Jezusa w Egipcie? Księga Ozeasza 11:1. Co dokładnie głosi Księga Ozeasza 11:1? “Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu.”

Pasujące do siebie fragmenty—czyż nie?

Nie.

Pasują jedynie wtedy, gdy nie będziemy czytać dalej. Jeśli przeczytamy kolejny wers, całość wyglądać będzie następująco: “Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem, i syna swego wezwałem z Egiptu. Im bardziej ich wzywałem, tym dalej odchodzili ode Mnie, a składali ofiary Baalom i bożkom palili kadzidła.” (Księga Ozeasza 11:1–2, NRSV). Rozumiejąc w pełni kontekst, możemy odnieść Jezusa do tego fragmentu jedynie w przypadku, gdy przyjmiemy, że Jezus oddawał cześć i składał ofiary bożkom.

Biblia obfituje w podobne błędy. Jedynie dwa wersy później, Ew. wg św. Mateusza 2:17 komentuje rzeź niewiniątek Heroda w Betlejem następującymi słowami: “Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.” (Ew. wg św. Mateusza 2:17, NRSV).

Mamy tu mały problem. Odnośnik do Starego Testamentu, Księgi Jeremiasza 31:15, opisuje rzeczywiste historyczne wydarzenie, a dokładnie uprowadzeniem dzieci Racheli (razem z innymi dziećmi izraelskiego pochodzenia) przez asyryjskiego króla, Sargona. Biblijna analogia jest nie tylko naciągnięta, ale w ogóle nie istnieje. Podobnie sytuacja ma się w przypadku Ew. wg św. Mateusza 27:9, który to wers odnosi się do Księgi Jeremiasza 32:6–9. Problem powstaje, gdy ktoś czytając Nowy Testament próbuje odnaleźć w Starym Testamencie podany w komentarzu odnośnik—nie znajdzie go. Ew. wg św. Mateusza 27:9 mówi o “Polu Krwi”, zakupionym za trzydzieści srebrników: Księga Jeremiasza 32:6-9 mówi natomiast o “polu w Anatot” (angielskie tłumaczenie Biblii cytowane przez autora mówi o “polu Hanamela”; przyp. tłum), zakupionym za siedemnaście syklów srebra. W obu przypadkach były to rzeczywiste transakcje, oddzielne od siebie w czasie i miejscu. Jakakolwiek próba twierdzenia o “wypełnieniu” Starego Testamentu jest, w najlepszym razie, pobożnym życzeniem. Lista podobnych błędów jest długa.

Nietrudno zrozumieć dlaczego niektórzy autorzy Nowego Testamentu usiłowali go uprawomocnić poprzez twierdzenia o wypełnieniu proroctw ze Starego Testamentu. Taktyka ta jednak jest samobójczym golem w momencie, gdy fragment ze Starego Testamentu okazuje się być błędnie zapamiętany, niewłaściwie użyty lub nawet nieistniejący. Zamiast dowodzić autentyczności, takie błędy wzbudzają jedynie podejrzenie zarówno co do czytanego tekstu jak i jego autora. Po przestudiowaniu kilku z tych błędów, spójrzmy teraz na krótką (i bynajmniej niekompletną) listę oczywistych nieścisłości.

* * *

[226] Dow, Lorenzo. Reflections on the Love of God.

[227] BeDuhn. s. 161.

[228] Buttrick, George Arthur (Ed.). 1962 (1996 Druk). The Interpreter’s Dictionary of the Bible. Vol 4. Nashville: Abingdon Press. s. 594–595 (Pod Tekstem, NT).

[229] Ehrman, Bart D. Misquoting Jesus. s. 88.

[230] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 78.

[231]Ehrman, Bart D. Misquoting Jesus. s. 89.

[232] Patrz odnośnik wyżej, The New Testament: A Historical Introduction to the Early Christian Writings. s. 12.

[233]Patrz odnośnik wyżej,, Lost Christianities. s. 49.

[234] Metzger, Bruce M. A Textual Commentary on the Greek New Testament. Introduction, s. 1.

[235] Funk, Robert W., Roy W. Hoover, and the Jesus Seminar. The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus. s. 6.

[236] Patrz odnośnik wyżej, s. 6.

[237] Ehrman, Bart D. Lost Christianities and Misquoting Jesus.

[238] Metzger, Bruce M. and Ehrman, Bart D. The Text of the New Testament: Its Transmission, Corruption, and Restoration. s. 275.

[239] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 49, 217, 219–220.

[240] Patrz odnośnik wyżej, s. 219.

[241] Metzger, Bruce M. i Ehrman, Bart D. The Text of the New Testament: Its Transmission, Corruption, and Restoration. s. 265. Patrz również Ehrman, Orthodox Corruption of Scripture.

[242] Ehrman, Bart D. 1993. The Orthodox Corruption of Scripture. Oxford University Press. s. xii.

[243] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 220.

[244] Metzger, Bruce M. A Textual Commentary on the Greek New Testament. Introduction, s. 3.

[245] Patrz odnośnik wyżej, s. 10.

[246] Metzger, Bruce M. and Ehrman, Bart D. The Text of the New Testament: Its Transmission, Corruption, and Restoration. s. 343.

[247] Funk, Robert W., Roy W. Hoover, and the Jesus Seminar. The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus, s. 5.

[248] Powell, J. Enoch. 1994. The Evolution of the Gospel. Yale University Press. s. xx.

[249] Patrz odnośnik wyżej, s. xxi.

[250] Ehrman, Bart D. Misquoting Jesus. ps. 62–69.

[251] Patrz odnośnik wyżej, s. 68.

[252] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. ps. 9–11, 30, 235–6.

[253] Patrz odnośnik wyżej, s. 235.

[254] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 3, 235. Patrz również Ehrman, Bart D. The New Testament: A Historical Introduction to the Early Christian Writings. s. 49.

[255] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 235.

[256] Stanton, Graham N. s. 19.

[257]Funk, Robert W., Roy W. Hoover, oraz Seminarium Jezusa (Jesus Seminar). The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus. s. 20.

[258]Ehrman, Bart D. 2009. Jesus, Interrupted. HarperOne. s. 5.

[259] Ehrman, Bart D. Jesus, Interrupted. s. 112.

[260] Kee, Howard Clark. 1993. The Cambridge Annotated Study Bible, New Revised Standard Version. Cambridge University Press. Wstęp do Ew. wg św. “Jana”.

[261] Butler, Trent C. Holman Bible Dictionary. Nashville: Holman Bible Publishers. Patrz “John, the Gospel of.”

[262] Easton, M. G., M.A., D.D. Easton’s Bible Dictionary. Nashville: Thomas Nelson Publishers. Patrz “John the Apostle.”

[263] Goodspeed, Edgar J. 1946. How to Read the Bible. The John C. Winston Company. s. 227.

[264] Stanton, Graham N. ps. 134–135.

[265] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 236.

[266] Patrz odnośnik wyżej, s. 235.

[267] Metzger, Bruce M. A Textual Commentary on the Greek New Testament. Introduction, s. 14.

[268] Patrz odnośnik wyżej, s. 11.

[269] Metzger, Bruce M. and Ehrman, Bart D. The Text of the New Testament: Its Transmission, Corruption, and Restoration. s. 316.

[270] Patrz odnośnik wyżej, s. 343.

[271] Metzger, Bruce M. 1963. “Explicit References in the Works of Origen to Variant Readings in New Testament Manuscripts,” w J. N. Birdsall i R. W. Thomson (ed.), Biblical And Patristic Studies In Memory Of Robert Pierce Casey. Herder: Frieburg. s. 78–79.

[272] Ehrman, Bart D. Lost Christianities. s. 217, 221–227.

[273] Metzger, Bruce M. A Textual Commentary on the Greek New Testament. s. 388.

[274] Funk, Robert W., Roy W. Hoover, and the Jesus Seminar. The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus. s. 10.

[275] Funk, Robert W., Roy W. Hoover, and the Jesus Seminar. The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus. s. 21.

[276] Funk, Robert W., Roy W. Hoover, and the Jesus Seminar. The Five Gospels: The Search for the Authentic Words of Jesus. s. 22.

Źródło: „Pierwsze i Ostatnie Przykazanie”

Autor: Dr. Laurence B. Brown

Tłumaczyła: Magdalena Kodura

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.