Podróż do Boga

35.1 Oznaki śmierci Proroka (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo)

Gdy misja Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) zakończyła się wspaniałym sukcesem, zaczęły się pojawiać pewne zapowiedzi zbliżającej się śmierci Proroka. Mówiliśmy już o rozmowie z Mu’adem, a teraz wymienimy inne z tych znaków:


– w miesiącu ramadan dziesiątego roku hidżry Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) odosobnił się w celu oddawania czci Bogu na dwadzieścia dni, gdy wcześniej był to okres dziesięciu dni;
– w tym samym miesiącu anioł Gabriel powtórzył z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) cały Koran od początku do końca, dwa razy;
– słowa Wysłannika w czasie pożegnalnej pielgrzymki: „nie wiem, czy będę tu z wami za rok”;
– objawienie sury An-Nasr (Pomoc) po Dniu Ofiarowania – gdy została ona objawiona, Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) zrozumiał, że jest to zapowiedź jego śmierci;
– na początku miesiąca safar jedenastego roku hidżry Prorok udał się pod górę Uhud i pomodlił się za męczenników, jakby żegnał się z żywymi i umarłymi;
– słowa Proroka (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) wygłoszone z kazalnicy: „Na Boga, niedługo spotkacie mnie przy źródle. Zostały mi dane klucze do bogactw ziemi. Na Boga, nie obawiam się, że staniecie się politeistami, ale obawiam się, że będziecie rywalizować ze sobą w zdobywaniu majątku, co doprowadzi do rozlewu krwi”;
– pewnej nocy Wysłannik Boga udał się na cmentarz Al-Baki i prosił Boga o przebaczenie dla męczenników, mówiąc: „Pokój z wami, mieszkańcy grobów. Oby światło poranka, które na was spływa, służyło wam lepiej, niż żywym. Nadeszły ciężkie chwile i pokusy ciemne jak noc, jedna goni drugą, a każda kolejna jest gorsza od poprzedniej. Wkrótce do was dołączymy”.

35.2 Choroba Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo)

W poniedziałek dwudziestego dziewiątego dnia miesiąca safar Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) brał udział w ceremonii pogrzebowej na cmentarzu Al-Baki. Gdy wracał, rozbolała go głowa, a temperatura jego ciała rosła tak gwałtownie, że opaska na jego czole szybko stała się gorąca.
Choroba miała trwać trzynaście lub czternaście dni, a przez jedenaście z nich Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) prowadził modlitwy.


Gdy czuł się coraz gorzej, zapytał swoich żon: „U której z was powinienem zostać?” Zrozumiały, czego pragnie Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), i pozwoliły, by sam podjął decyzję. Wtedy Wysłannik poprosił, by Al-Fadl bin Al-Abbas i Ali bin Abi Talib pomogli mu przejść do pokoju Aiszy. W tym pokoju Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) spędził ostatni tydzień swojego życia na ziemi.
Przez cały ten czas Aisza recytowała dwie ostatnie sury z Koranu i inne prośby do Boga, których nauczył ją Wysłannik Boga.

Środa

Na pięć dni przed śmiercią gorączka stała się nie do wytrzymania, aż Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) zemdlał z bólu. Kiedy się ocknął, poprosił: „Wylejcie na mnie wodę z siedmiu bukłaków, bym mógł wyjść do ludzi”. Polewano go wodą, aż powiedział: „Wystarczy, już wystarczy”. Czuł się wtedy wystarczająco dobrze, żeby pójść do meczetu, więc zrobił to, wszedł na kazalnicę i powiedział wiernym: „Bóg przeklął żydów i chrześcijan, gdyż zrobili oni z grobów swoich proroków miejsca czci… Nie uczyńcie z mojego grobu bożka”.
Następnie Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) poprosił wszystkich, by wyjawili wszelkie żale, jakie do niego mieli. Każdy, kto uważał, że został przez niego potraktowany, miał okazję się zrewanżować. Prorok powiedział: „Ten, kogo kiedykolwiek obraziłem, może teraz obrazić mnie. Ten, którego honor naruszyłem, może teraz naruszyć mój honor”. Potem zszedł z kazalnicy, by poprowadzić modlitwę południową, a po niej powtórzył swoje słowa. Wówczas podszedł do niego pewien mężczyzna i powiedział:
– Jesteś mi winien trzy dinary.
– Fadl, daj mu trzy dinary – polecił Prorok.


Następnie powiedział: „Nakazuję wam, byście dobrze traktowali pomocników, gdyż to oni stali się moją rodziną i to oni udzielili mi schronienia. Dobrze się spisali i powinniście szanować ich za to, a przymykać oczy na ich wady”.
Według innej relacji Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) powiedział wtedy: „Liczba wiernych będzie rosła, a liczba pomocników będzie malała, aż będą wśród innych muzułmanów jak ziarenko soli w potrawie. Ten spośród was, kto otrzyma władzę, niech przyjmie ich dobre uczynki, a odpuści złe”.
Następnie Prorok oznajmił: „Bóg Największy dał Swojemu słudze wybór pomiędzy tym światem a tym, co jest u Niego, i sługa wybrał to, co jest u Boga”. Po tych słowach Abu Bakr zalał się łzami, aż wszystkich to zdziwiło, i powiedział: „Poświęciliśmy dla ciebie naszych ojców i nasze matki”. Jak później powiedział Abu Sa’id al-Chudri: „Okazało się, że ten wybór był dany Prorokowi (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), a Abu Bakr posiadał największą wiedzę spośród nas”.


Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) powiedział wtedy: „Człowiek, przy którym czuję się najbardziej bezpiecznie, to Abu Bakr. Gdybym mógł wziąć za najlepszego przyjaciela kogoś poza Bogiem, wybrałbym Abu Bakra. Możecie zamknąć wszystkie drzwi prowadzące do meczetu, ale nie możecie zamknąć drzwi Abu Bakra”.

Czwartek

Następnego dnia Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) bardzo cierpiał z powodu bólu, jednak powiedział:
– Podejdźcie bliżej. Zapiszcie moje słowa i przestrzegajcie tych rad, a nigdy nie zbłądzicie.
– Wysłannik Boga cierpi z powodu straszliwego bólu, a wy macie ze sobą Koran – powiedział wtedy Umar bin al-Chattab. – Księga Boga jest dla was wystarczająca.
Inni nie zgodzili się z Umarem i chcieli spisać rady Proroka (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo). Gdy ten usłyszał kłótnie, powiedział, że chce zostać sam, jednak zdążył udzielić im trzech rad:
– by wydalili żydów, chrześcijan i pogan z Półwyspu Arabskiego;
– by wszystkie delegacje były tak traktowane, przyjmowane i goszczone, jak były traktowane, przyjmowane i goszczone przez Proroka;
– by wierni trzymali się Koranu i sunny (tutaj relacjonujący nie był pewien; mogło to być również zachęcenie do szybkiego wymarszu armii Usamy, przypomnienie o pięciokrotnej modlitwie lub zalecenie dobrego traktowania niewolników).


Mimo coraz gorszego stanu zdrowia, Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) poprowadził modlitwę Maghrib i recytował surę Al-Mursalat. Później jednak czuł się tak źle, że nie był w stanie pójść do meczetu. Relacjonowała Aisza, że Wysłannik Boga spytał, czy ludzie się modlili, a ona odpowiedziała, że wszyscy czekają na niego. Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) poprosił, by nalano mu trochę wody do miski, by mógł umyć się przed modlitwą, ale kiedy to zrobił, zemdlał. Gdy odzyskał przytomność, ponownie zapytał, czy ludzie już się modlili, jeszcze raz próbował umyć się i wstać, ale ponownie zemdlał. Ostatecznie poprosił, by modlitwę poprowadził Abu Bakr – w sumie za życia Proroka Abu Bakr prowadził modlitwę siedemnaście razy.
Aisza kilka razy prosiła Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), by jednak spróbował poprowadzić modlitwę, ponieważ ludzie się smucą. Odpowiedział:
„Jesteś uparta niczym kobiety, które chciały uwieść Józefa. Przekaż, że wyznaczyłem Abu Bakra na imama w modlitwie”.

Sobota

W sobotę Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) poczuł się na tyle dobrze, że zdecydował się poprowadzić modlitwę południową. Dwaj mężczyźni pomogli mu przejść. Abu Bakr chciał się wycofać z miejsca dla imama, ale Wysłannik Boga pokazał mu gestem, żeby został, a mężczyzn, którzy mu pomagali, poprosił, by postawili go obok Abu Bakra. Następnie stanął po jegolewej stronie i poprowadził modlitwę. Po każdym wypowiedzeniu słów Allahu Akbar (ar. „Bóg jest Wielki”), Abu Bakr powtarzał je głośniej, gdyż głos Proroka był już cichy i nie wszyscy go słyszeli.

Niedziela

W niedzielę, dzień przed śmiercią, Wysłannik (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) uwolnił swoich niewolników i rozdał jako jałmużnę cały swój majątek, którego było – nie licząc broni – siedem dinarów. Gdy zapadła noc, nie mieli już niczego i Aisza musiała pożyczyć trochę oliwy, żeby zapalić lampę.
Zbroja Proroka została zatrzymana przez jednego z Żydów jako zastaw za trzydzieści sa’a [216] jęczmienia.

35.3 Ostatni dzień i śmierć

Przekazał Anas bin Malik:
„Gdy muzułmanie odmawiali modlitwę o świcie w poniedziałek – prowadził ją Abu Bakr – zdziwili się bardzo widząc, że Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) unosi zasłonę w drzwiach pokoju Aiszy. Spojrzał na nich, gdy się modlili, i uśmiechnął się. Abu Bakr chciał się wycofać i ustąpić mu miejsca, gdyż myślał, że Prorok chce poprowadzić modlitwę. Modlacy się muzułmanie byli zachwyceni, jednak Wysłannik gestem nakazał im, by nie przerywali modlitwy, i zaciągnął zasłonę z powrotem”.
Do następnej modlitwy Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) nie dożył.
Już po wschodzie słońca Prorok zawołał Fatimę i powiedział jej na ucho coś, po czym się rozpłakała. Wtedy szepnął jej coś, co sprawiło, że się roześmiała. Później Fatima powiedziała o tej sytuacji: „Najpierw Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) powiedział mi, że już nie wyleczy się z tej choroby, a później, że będę pierwszą osobą z jego rodziny, która do niego dołączy”.


Fatima widziała, w jak ciężkim stanie jest Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), więc mówiła: „Jak bardzo cierpi mój ojciec!” Prorok odpowiedział: „Lecz po dzisiejszym dniu już nigdy nie będzie cierpiał”.
Następnie Prorok poprosił, by przyprowadzono mu wnuków, Al-Hasana i Al-Husajna. Ucałował ich i prosił, by zaopiekowano się nimi po jego śmierci. Po nich chciał się widzieć ze swoimi żonami, którym przypomniał, by zawsze pamiętały o Bogu. Ból stał się tak silny, że w pewnej chwili powiedział do Aiszy: „Teraz czuję w żyłach truciznę Chajbaru. Czuję, że zbliża się śmierć”.


Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) nakazał też ludziom, by nie zaniedbywali modlitwy i byli dobrzy dla niewolników. Powtarzał to wiele razy.
W ostatnich chwilach Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) miał głowę opartą o pierś Aiszy, która później relacjonowała:


„Jednym z błogosławieństw, jakimi obdarzył mnie Bóg, było to, że Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) pozostał w moim domu przez ostatnie dni przed śmiercią. Bóg sprawił, że gdy leżał na moich piersiach tuż przed odejściem z tego świata, moja ślina połączyła się z jego śliną. Abd ar-Rahman przyszedł do mnie z siwakiem [217] w ręce i zauważyłam, że Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) patrzy na siwak, spytałam więc: Czy mam ci go przynieść? Prorok skinął głową, przyniosłam go więc i spytałam: Czy mam go dla ciebie zmiękczyć? Prorok ponownie skinął głową. Zmiękczyłam go dla niego, a wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) wyczyścił nim swoje zęby”. (Według innego przekazu ostatnie zdanie Aiszy brzmiało: „…a wtedy Prorok dokładnie umył swoje zęby”).


W pobliżu stała miska z wodą, w której Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) umył ręce, po czym powiedział: „Nie ma bóstwa oprócz Boga Jedynego. Śmierć jest bolesna”. Gdy tylko skończył czyścić zęby i myć ręce, uniósł rękę lub palec i spoglądając w górę, powtórzył trzy razy:
– Z tymi, których obdarowałeś dobrodziejstwami, z Prorokami, prawdomównymi, męczennikami i czyniącymi dobro. Boże, wybacz mi, obdarz mnie Swoim Miłosierdziem i pozwól mi dołączyć do Ciebie.
To były jego ostatnie słowa.
Był poniedziałek rano, dwunasty dzień miesiąca rabi al-awwal jedenastego roku hidżry. Muhammad bin Abd Allah, Ostatni Prorok i Wysłannik Boga Jedynego (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) zmarł w wieku sześćdziesięciu trzech lat.
Fatima powiedziała: „Ojcze, twój Pan wysłuchał twoich próśb. Ojcze, twoim domem jest Raj. Ojcze, obwieszczam twoją śmierć Gabrielowi”.

35.4 Reakcja towarzyszy

Gdy wiadomość o śmierci Proroka (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) rozeszła się, ludzie wpadli w panikę. Anas powiedział: „Nigdy nie byłem świadkiem lepszego i jaśniejszego dnia niż ten, w którym przybył do nas Wysłannik Boga, nigdy nie byłem świadkiem gorszego i mroczniejszego dnia niż ten, w którym zmarł Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo).”.


Umar bin al-Chattab nie wiedział, co robić, nie chciał uwierzyć w to, co słyszy, i wykrzyknął:
– Jacyś hipokryci twierdzą, że Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) umarł. Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) nie umarł, ale poszedł na spotkanie ze Swym Panem, tak jak zrobił to niegdyś Mojżesz, syn Imrana. Był nieobecny przez czterdzieści dni, ale powrócił, mimo iż ludzie mówili, że umarł. Na Boga, Wysłannik Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) powróci i zetnie ręce i nogi tych, którzy myśleli, że zmarł!


Abu Bakr wyszedł z domu, dosiadł czarnej klaczy i przyjechał do meczetu. Z nikim nie rozmawiał, aż dotarł do pokoju Aiszy. Ciało Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) było przykryte płaszczem. Abu Bakr odsłonił twarz Proroka, pocałował ją i zapłakał, mówiąc: „Poświęciłem dla ciebie ojca i matkę. Bóg nie sprawi, byś umarł dwa razy. Twoja dusza właśnie została zabrana z tego świata. Bóg tak chciał”.


Po tych słowach wyszedł na zewnątrz i zobaczył Umara, rozmawiającego z ludźmi. Polecił mu, by usiadł, poczekał, aż ludzie się uspokoją, a wtedy przemówił:
– O ludzie! Kto z was czcił Muhammada, ten niech wie, że Muhammad nie żyje. A kto z was czci Boga, ten niech wie, że Bóg żyje i nie umiera nigdy. Tak, jak Bóg powiedział: „Muhammad jest tylko Posłańcem. Posłańcy przeminęli już przed nim. Czy jeśli on umrze lub zostanie zabity, wy obrócicie się na piętach? A kto obraca się na piętach, nie zaszkodzi w niczym Bogu, lecz Bóg zapłaci tym, którzy są wdzięczni” [218].
Powiedział Ibn Abbas: „Na Boga, wydawało się, że ludzie usłyszeli ten werset po raz pierwszy z ust Abu Bakra. Coraz więcej ludzi zaczęło go powtarzać, aż zrobili to wszyscy”.
Przekazał Ibn al-Musajjab, że Umar powiedział: „Na Boga, gdy Abu Bakr wyrecytował ten werset, byłem tak zdumiony, że moje nogi nie były w stanie mnie utrzymać i upadłem. Wtedy pojąłem, że Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) naprawdę nie żyje”.

35.5 Pogrzeb

Ludzie zaczęli sprzeczać się o to, kto powinien zostać następcą Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo). Dyskusje, dysputy i kłótnie zajęły im cały poniedziałek, aż do późnej nocy. Ostatecznie tuż przed wtorkowym świtem na kalifa wybrano Abu Bakra – a ciało Proroka wciąż nie zostało pochowane i spoczywało na jego łóżku w pokoju Aiszy.
We wtorek dokonano obmycia ciała Wysłannika (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), jednak nie zdejmując z niego ubrania. Obmycia dokonali Abbas, jego synowie Fadl i Kasm, Ali, Szakram (niewolnik wyzwolony przez Proroka), Usama bin Zajd i Aus bin Chawli. Abbas i jego synowie przekręcili ciało Proroka, Aus oparł je o swoje piersi, Usama i Szakran polali wodą, a Ali obmył. Następnie zwłoki Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) owinięto w trzy białe kawałki bawełnianego materiału.


Ludzie wchodzili do pokoju i modlili się za Wysłannika Boga (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo). Najpierw przychodzili ludzie z rodu Proroka, później emigranci, po nich pomocnicy, później nowi muzułmanie. Kobiety przyszły po mężczyznach, a dzieci po kobietach. Trwało to przez dwa dni, wtorek i środę.
Wierni nie mogli się zgodzić co do tego, gdzie Wysłannik (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo) ma zostać pochowany, aż Abu Bakr przypomniał sobie, jak słyszał go mówiącego: „Prorok zostaje pochowany w miejscu, w którym zmarł”. Abu Talha przestawił więc łóżko Proroka i wykopał grób.


Aisza powiedziała: „Nie wiedzieliśmy nic o pochówku Proroka (niech będzie z nim pokój i błogosławieństwo), aż usłyszeliśmy kopanie w środku środowej nocy”.


216. Arabska jednostka miary – mniej więcej tyle, ile można było nabrać w złączone dłonie (przyp. red. pol.).
217. Rodzaj gałązki, której Arabowie używają do czyszczenia zębów (przyp. red. pol.).
218. Koran, 3:144.

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.